Majowe Tatry skąpane w śniegu
w tle Szpiglasowa Przełęcz Tatry. Ile razy góry a w szczególności Tatry zaskoczą nas jeszcze ten tylko się dowie kto wybierze się w maju w […]
Majowe Tatry skąpane w śniegu Czytaj więcej »
w tle Szpiglasowa Przełęcz Tatry. Ile razy góry a w szczególności Tatry zaskoczą nas jeszcze ten tylko się dowie kto wybierze się w maju w […]
Majowe Tatry skąpane w śniegu Czytaj więcej »
Winnica Agat, w tle Ostrzyca Cudze chwalicie, swego nie znacie. Wulkany. Wygasłe. W naszym kraju. Niemożliwe. A jednak. Dolny Śląsk. Pogórze Kaczawskie. Kraina Wygasłych Wulkanów.
Cudze chwalicie, swego nie znacie. Czytaj więcej »
Cappella della Madonna di Vitaleta Dolina Val d’Orcia. Jedyna, niepowtarzalna, cudowna. Buona serata. Wracam po przerwie. Tuskany opowieści ciąg dalszy lecz niestety już finałowy. Tryptyk
Dolina Val d’Orcia Czytaj więcej »
Perugia, Piazza IV Novembre Grande Familia. No tak. Nie samymi widokami człowiek żyje. Włochy, Toskania to nie tylko oliwne gaje, cyprysowe aleje, piniowe drzewa, pola
Grande Familia Czytaj więcej »
Colosseum Ciao amici. Po duchowych kontemplacjach w Volterra, Monteriggioni i Siena zaplanowaliśmy wizytę w „wiecznym mieście” jak potocznie nazywają Rzym czyli stolicę Włoch. W ubiegłym
Wieczne Miasto Czytaj więcej »
toskańskie pejzaże Volterra, Monteriggioni i Siena. Poniedziałkowy dzień rozpoczął się dość wcześnie. Biegowo. Było trochę zbiegów, a co za tym idzie w drodze powrotnej kilka
Saluto Tuscany Czytaj więcej »
Tuscany again I jesteśmy w Toskanii ponownie. Ten piękny włoski region otworzył przed nami ponownie swe podwoje. Campiglia d’Orcia. Santa Francesca podere. To nasza tegoroczna
fajrant Oddaje Wam kolejny zapis mych myśli w drodze do Neaplu. Nieład. Brak składu. Mnóstwo napływających różnych myśli. Taki był zamysł i wiem że jest
15:50, na 24 h przed odlotem… Czytaj więcej »
w tle Kościelec Kiedy kończy się jedno, drugie właśnie się zaczyna. Podczas bardzo udanego, ubiegłorocznego wrześniowego wyjazdu na Grossglokcnera, zakończonego dobrym i skutecznym wejściem na
uczniowie profesora Janusza Czytaj więcej »
Bohaterowie zapisków Siedemnasty październik. To już chyba czas odliczać minuty. Powoli znoszę wszystko na dół do salonu i zaczynam gromadzić, ustawiać rzeczy. Wydrukowałem nawet listę
Zapiski z podróży Czytaj więcej »